Lipiec niepostrzeżenie przeszedł w sierpień, który też już się kończy. A w Action "helołiny" powystawiane - przesada moim zdaniem.
Jako, że moje mieszkanie już od jakiegoś czasu kwalifikuje się do jakiegoś rzewnego programu typu "pogromcy chaosu" lub "perfekcyjna pani domu" i niestety nie żartuję, to podejmuję co jakiś czas działania mające na celu ten nieciekawy stan rzeczy odmienić. Jak na razie cztery worki tekstyliów opuściło nasz dom. Chociaż w sumie to trzy, a zawartość czwartego w jakiejś części sprzedałam na vinted. Dwie paki książek wysłałam ludziom, którzy prowadzą stronę poczytaj mi. Oczywiście, gdybym się postarała, to pozbyłabym się jeszcze więcej książek, ale wszystko przede mną. A dzisiaj zrobiły mi się luzy w szufladzie z dokumentami i rachunkami, bo wywaliłam większość rachunków, które po pierwsze pochodziły sprzed ponad 10 lat, a po drugie - w większości płaciłam je internetowo, zapisując ten fakt na blankietach. Jeszcze parę miejsc grozy wyczyściłam, ale oczywiście wieloletnie zaniedbania sprząta się trudno i nie od razu. Dzisiaj mąż mój pomalował mniejszy pokój - to już totalne szaleństwo, bo nie pamiętam, kiedy ostatnio podobne wydarzenie miało miejsce. Koty żywo zainteresowane, co dzieje się za zamkniętymi dla nich drzwiami, a wcześniej pomagały w wynoszeniu różnych rzeczy z tego pokoju i radośnie hasały pod folią, którą przykryliśmy kanapę. Potem zostały jednak wyproszone z pomieszczenia, bo trzeba było otworzyć okno, a nie mamy tam siatki. Poza tym cztery koty
i farby, pędzle, drabina .... to by się działo! Czeka więc te nasze kotki mała rewolucja w życiu, bo mniejszy pokój był naszą sypialnią, którą chcemy w najbliższym czasie odzyskać.
I przemeblować w sposób, którego one nie znają.
Zobaczymy. Mam nadzieję, że w tym roku w końcu się uda. Bo jeszcze pierdolnik w piwnicy czeka i na działce, bo tam są jeszcze rzeczy po poprzednich właścicielach.
A w mieszkaniu, w najbliższym czasie chcemy wytapetować przedpokój!! Tapetę już mamy. Dla ułatwienia jest bez wzorów, które trzeba spasować. Myślę, że z pomocą kotów - damy radę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo miło mi, jeśli zostawiasz komentarz :) Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć.