Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 listopada 2021

Dziękuję, Ninko :)

Fajnie kogoś zainspirować :) Do pozytywnych rzeczy, oczywiście.

Nasza koleżanka blogowa Ninka O. niejeden raz już dzieliła się z nami swoimi wierszami, które publikowane były na różnych blogach, no i proszę - jest i u mnie :) powstał zainspirowany moim wpisem o liściach.

Wiersz skopiowałam z profilu Ninki na fb, niech nam rozjaśni ten zimny i ponury dzień. Przynajmniej w Wielkopolsce, zimno, śnieg z deszczem, wiatr.

POCHWALONE NIECH BĘDĄ LIŚCIE

Pochwalone niech będą liście,
kiedy wiosną wychyną z pąka,
kiedy lśnią zielonosrebrzyście,
przywołane śpiewem skowronka.

Pochwalone niech będą liście,
gdy zmęczeni letnim upałem,
w drzew szumiących chłodnej asyście,
spoczywamy, ukryci przed skwarem.

Pochwalone niech będą liście,
kiedy ścięte chłodem jesiennym,
lśnią złociście, płoną ogniście
drzewa zdobiąc kolorem zmiennym.

Pochwalone niech będą liście
gdy opadną w końcu na ziemię,
kiedy trawy pokryją wszystkie
i zwierzętom dadzą schronienie.

Pochwalone niech będą liście,
gdy czekają zimą pod śniegiem,
żeby stworzyć żyzną próchnicę
i nakarmić kwiaty wiosenne.


I kilka moich jesiennych zdjęć:







Trzymajcie się zdrowo - w sobotę nów Księżyca i zaćmienie Słońca ...

piątek, 12 listopada 2021

Pochwalone niech będą liście

Trochę dziwna jestem, a im starsza, tym bardziej wydaje się mi, że coraz bardziej od tego świata odstaję i widzę oraz czuję różne rzeczy inaczej niż inni. Chociaż w sieci spotykam też takich "dziwnych" jak ja, szkoda że nie w realu.

Nie, nie będę pisała o srandemii, bo na razie nie.

Będę pisała o liściach, które prawie już zleciały z drzew. Takie dziwne zjawisko. Kiedy przychodzi jesień, zaczyna się wszechobecne narzekanie na spadające liście. Że trzeba je grabić, że wkurzają, że wszędzie ich pełno, a niedajbuk przed Wszystkimi Świętymi groby się wyszoruje i posprząta oraz starannie ścieżki wygrabi wokół i ma się pecha, że na cmentarzu jest sporo drzew liściastych - tragedia dosłownie, jak tu drogiemu nieboszczykowi w oczy spojrzeć, wstyt pod takim zaliścionym nagrobkiem leżeć.
Naszło mnie niedawno, że tak naprawdę to trzeba tym liściom podziękować za to, że latem chroniły przed upałem, cały czas produkowały tlen, a wiosną cieszyły oko swoją świeżą zielenią.
Taki paradoks, prawda? 
Wiosna: jakie piękne! Jesień: te cholerne liście!
A ja im dziękuję, że są, że cieszą mnie o każdej porze roku ( chociaż poślizg na nich może być niebezpieczny ...) i porobiłam im trochę zdjęć.
Zdjęcia zrobione były na koniec października, bo teraz mamy już "liściopad" ;)

Liście spadały z drzew, nawet na zdjęciach widać, jak spadają. I te kolory :)









To drzewo stanowi dla mnie mistrzostwo świata :)


sobota, 28 kwietnia 2018

Jak to mało kobiecie, czyli człowiekowi do szczęścia potrzeba

Z utęsknieniem czekałam na te kilka wolnych dni, ponieważ ostatni tydzień to istne szaleństwo 
i apogeum zmęczenia. Mojego.
Czwartek był ekstremalny, ponieważ jak wyszłam z domu o 7.30, tak też wróciłam doń o 7.30 - tyle, że wieczorem. Kot rzucił mi spojrzenie z kolekcji: "Jesteś pewna, że nadal tu mieszkasz?", 
w głowie się kręciło, jakbym była po spożyciu, a w perspektywie czaił się podobny piątek. Już od samego myślenia i perspektywy nic się nie chce.
Odwołałam na szczęście popołudniowe zajęcia w szkole językowej, które dobrze byłoby dociągnąć do końca czerwca i z bólem głowy, oraz szumem jak po alkoholu, zakończyłam te szaleństwa. W piątek.
Za to dzisiaj - pełnia szczęścia :)) Rano nigdzie nie musiałam iść, potem spokojnie na zakupy, potem ze spokojem załatwienie ubezpieczenia OC i mieszkania, przebranie kota w klosz, spacer, przebranie kota w ubranko i tak sobie dzień mija.
Stwierdziłam, że mało człowiekowi do szczęścia trzeba, ale nie przeżywając takiego ekstremum, chyba bym tego szczęścia nie poczuła.
Taki paradoks ;)
Wiem doskonale, że opisany tryb życia nie jest dobry. Niestety mam w tej chwili niewielkie pole manewru, żeby to zmienić, mogę oczywiście zrezygnować z pracy, walnąć te dojazdy i wszelkie inne dodatkowe zajęcia, ale cóż ... póki co, rachunki do płacenia są, jedzenie kupić trzeba, kotu również, leczenie tego ostatniego też trochę kosztuje, chociaż nasza pani wet nie na każdej wizycie bierze od nas kasę - chwała jej za to :)) Życie ...
W poniedziałek miałam jechać na dwie godziny do pracy, ale po raz pierwszy w życiu jestem dojeżdżająca i mi się upiekło ;) dobre kobiety rzekły, że mam nie przyjeżdżać, one w razie czego powiedzą, że byłam i pokręcą się za mnie po szkole ;)
Pisząc powyższe mam na myśli moje lata podstawówki i liceum, które to szkoły kończyłam 
w moim mieście. Trafiłam albowiem do szkoły podstawowej pod nazwą Zbiorcza Szkoła Gminna - większość wie, o co chodzi ;) i do klasy właśnie z dojeżdżającymi. Czy bardziej - dowożonymi autobusami z pobliskich wiosek.
Klasa licealna - połowa koleżanek mieszkała poza naszym miastem i zawsze, kiedy trzeba było przyjść po południu na coś tam, albo w sobotę dodatkowo, to kto przychodził? Noooo ..... my. Miejscowi. Bo reszta nie miała czym dojechać, rzekomo.
Tak to było.
Mam też nadzieję na wyjazd kilkudniowy nad morze. Tylko nie wiem, kiedy, bo Chłopu nie wie, kiedy będzie miał wolne. Ot, takie igraszki dorosłych ludzi z dorosłymi ludźmi ... w pracy, zawodowe igraszki ;)
Kota zabieramy ze sobą, bo nie zostawimy go nikomu ze smarowaniem rany, a poza tym jego niania i tak wyjechała.
Wiosna tak szybko leci, że ledwo jedno zakwitło, to już przekwita i następne leci. Ot, rzepak chociażby. I bez ostatnio się rozhulał.
Ja jednakże chcę pokazać kilka zdjęć sprzed 2-3 tygodni, czyli kwitnące mirabelki - piękne były, wczesne tawuły - u nas jeszcze nie kwitną, a te poznańskie już przekwitły i takie tam inne forsycje ;)
To zaczynamy, wczesna wiosna, 35 zdjęć ;)





Dopiero na powiększeniu zauważyłam nitkę ciągnącą się od wyraźnego pąka ;)




Budynek w głębi, to remontowana nastawnia


Wczesna biedroneczka, petronelka po naszemu ;) 
O wiele piękniejsza i subtelniejsza od tych egzotycznych.



Widok, jak na pustyni ;) a to tylko remontowane tory kolejowe 
...tam w głębi





I tak sobie remontują jedną z główniejszych linii kolejowych. 
Pociągi na razie tędy nie jeżdżą.


Młodziutki krwawnik m.in.




Wydaje mi się, że forsycja w tym roku, kwitła szczególnie obficie

Drzewo mirabelkowe, już dawno przekwitło. Kilka dni, potem deszcz i po kwiatach




Forsycja z brzydalem ;) obok naszego sklepu.

Ulubione moje tawuły, też już w tej chwili przekwitły. Cieszyły moje oczy w Poznaniu. 
Chadzam tędy z dworca do pracy i z powrotem, jeśli mam dużo czasu i nie jestem padnięta.



A to już wiśnie ...



Udanego wypoczynku wszystkim życzę :)

PS. Co do kota:
Wczoraj pani wet wymyśliła sposób, żeby kotu mógł kołnierz nosić ( więcej powietrza i szybsze gojenie ma to spowodować), a nie miał dostępu do rany i nie kombinował ze ściąganiem tegoż. Otusz - założenie go na odwyrtkę. Jakoś to zaakceptował - powiedzmy ... przy nas nie ściąga, ale ...
Oczywiście na noc i kiedy nas dłużej nie ma - kotu znów w ubranku ...
Bo przy kloszu kombinuje, jak życie pokazało i mając dużo czasu - spokojnie ściągnąłby go 

( dzisiaj wyszedł był sobie na balkon i tak sprytnie oparł kołnierz o szczebelki, że powolutku, powolutku ... uwolniłby się od znienawidzonego ustrojstwa), a ranę rozlizał ...i całe leczenie poszłooooo by w pizzzzzz ...... du. 
Od lutego, zresztą.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Wiosna wokół mnie

Generalnie na blogach rządzą w tej chwili kwitnące drzewka, kfiatki, trawa zielona, listki takież i co tam jeszcze... ciekawa rzecz z tymi liśćmi ( kurde, obsesję już mam). Wiosną wszyscy zachwycają się nimi, jakie piękne, zielone, świeże ... Przychodzi jesień i cóż słyszymy od dużej części społeczeństwa?
- Te cholerne liście .... leżą wszędzie ... bałagan tylko robią ... ciągle trzeba je zgrabiać, wymiatać, zamiatać i co nie tylko.
Ludzie drodzy - może ustalcie w końcu, czy je lubicie, czy nie. Co? 
A może małe przypomnienie z lekcji biologii w szkole podstawowej? Fotosynteza - mówi Wam to coś? Narzekacze drodzy?
Krótka powtórka zatem.
Co wytwarza się w wyniku fotosyntezy?
Brawo! Tlen oczywiście, bez którego nie moglibyśmy żyć.
A gdzież to się owa fotosynteza odbywa? Pamiętamy?? Szybciutko, myślimy, myślimy, szukamy odpowiedzi .... jest?
Brawo! W zielonych częściach roślin! Czyli przede wszystkim w liściach.
Wniosek nasuwa się zatem sam. Bez liście nie funkcjonujemy. Proste.

Wybaczcie mi ten dziwny wstęp, wszyscy stali bywalcy mojego bloga. Wiem dobrze, że większość z Was kocha drzewa, jesienne liście i nie przeszkadza Wam rzekomy bałagan, który głównie jesienią dzieje się przez rzeczone.
Nie do Was są te słowa kierowane.
Mimo, że w szkole żadnej mnie nie chcą, to jednak pedagogiczne zapędy pozostały ;)

Pokażę Wam zdjęcia, które zrobiłam niedawno ( 6. kwietnia) obok mojego bloku. Za każdym razem, kiedy tamtędy przechodzę, ogarnia mnie złość i smutek z powodu ludzkiej głupoty i bezmyślności.
Tak wyglądają krzewy i drzewa w moim otoczeniu:








Dużo lepiej to dzisiaj nie wygląda ...
Powód? Bardzo wczesną jesienią zostały ścięte razem z liśćmi i bardzo mocno przycięte. 
Pan gospodarz zaoszczędził sobie pracy.

Nie mogłam być na zebraniu wspólnoty, ale przeszłam się do biura kilka dni później i nawiązałam między innymi do tych nieszczęsnych roślin. Okazało się, że takich świrusów jak ja jest więcej, więcej osób zwróciło uwagę na powyższe i ktoś 
z zarządu rozmawiał z gospodarzem na ten temat.
Taaaa ..... zobaczymy jesienią.

Druga pocieszająca rzecz jest taka, że mimo iż przedwczoraj wyprałam Chłopu memu empetrójkę i słuchawki, bo nie zauważyłam, że miał je w kieszeni kurtki, to okazało się, że po praniu wszystko działa :)
Sprzęcik jest z gatunku prościutkich i tanich, ale cieszy, że oparł się działaniu wody i detergentu :)
Chłop wrócił w niedzielę z półmaratonu poznańskiego albowiem, ciuchy miał mokre i brudne, bo padało. Wrzuciłam cały kłąb do pralki, bez sprawdzania kieszeni i dopiero przy zdejmowaniu z suszarki, poczułam, że coś tam się znajdowało i nie były to chusteczki ;)

Udanego dnia wszystkim życzę :) 
U nas zachmurzyło się, oziębiło i pewnie będzie padać.