poniedziałek, 27 marca 2017

Przeżyły

W poprzednim poście napisałam, że kociamiętka, którą otrzymałam od Agniechy, zimy nie przeżyła.
Otóż myliłam się i to bardzo. Przeżyła i ma się dobrze. Nie zauważyłam tego początkowo, gdyż się jej zbyt dobrze nie przyjrzałam ( stała za choinką), zasugerowawszy się suchymi "ogiglami", które z doniczki sterczały. A przy samej ziemi zaczęło toczyć się życie. I super :)
O takie, zobaczcie:


 To zielone stanowi pospolity chwast, znany Wam doskonale, zwany gwiazdnicą, który jest jednocześnie cennym surowcem zielarsko - sałatkowym. Nie próbowałam jeszcze.



 Kozłek ma się doskonale, rośnie jak na drożdżach, będę musiała znaleźć mu inne lokum ;)


A tu kolejne cudo, które zimę na balkonie przeżyło, wystawione na wichry z północy i południa. Takie nieduże bratki, które do późnej jesieni kwitły i jak widać - zamierzają to kontynuować na wiosnę :)

 Kawki i inne wróble mają się doskonale :)

 :)))) Kto wygra?

Kawki odleciały, rzecz jasna :)


Świeża trawa to jest to, perz zwłaszcza, który też ma właściwości zdrowotne. Może bardziej kłącza niż liście, ale kot preferuje liście. Fajnie się po nich pawie puszcza ;)
Empirycznie nie sprawdzałam, tezę mą opieram na obserwacjach kota.

Wiosna w pełni zatem :)


33 komentarze:

  1. Pięknie przeżyły zimę roślinki, cieszą oko i napawają optymizmem. Bonusik też lubi trawkę. Mój kot miał na balkonie kępkę trawy, nic innego mu nie smakowało, pawie też były. Nie wiem czy odrośnie, czy mu zafundować nową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ucieszyłam się bardzo widząc kocimiętkę całą i zdrową :)
      Co do trawy, to nasz kotu miał wysianą w domu, a jakże, ale odkąd wychodzi na spacery, to już jej nie lubi ;)
      W sumie był to owies, kupiony w sklepie zoologicznym. Możesz trochę poczekać i zobaczysz, czy Twoja trawa odrośnie, szybka jest :)

      Usuń
  2. No i masz swoja wiosnę, urocza ci ona :)
    Super wygląda taki przyczajony Bonusik :)
    Mykowi regularnie wysiewam owies, nie rzyga po nim, bo on go nie zjada ino memla dla soku. To moje kocurzysko, nie chce pić wody, płyny pozyskuje z pokarmów, ale czytałam gdzieś, że u kotów tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, urocza, chociaż z letka męcząca ;)
      Czai się na te ptaszki równo :)) A niech tam mu będzie :)
      Mykulek fajnie się dopaja :)) Kiedyś o tym kocim piciu pisałam chyba też na blogu. Bo nasz, odkąd jest na mokrym - nie pije, a sik ma taki, że żwirek znika w zastraszającym tempie ;)
      Bonusu wpierdziela trawę jak owca ;)

      Usuń
  3. W życiu nie widziałam kocimiętki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, póki Agniecha mi nie sprezentowała :)
      A wiesz, że można się nią najarać? Nie, żebym próbowała, ale gdzieś mi w necie migło ;) bo czasem kotu żarcie kupuję w sklepie o tej nazwie i wyszukiwarka mi wyszukuje takie tam ciekawostki ;)

      Usuń
    2. Skoro kotowie się nią jarają, to może by tak spróbować?...

      Usuń
    3. Mój tak nie do końca ;) ale, sama nie wiem, ja zasadniczo nie jaram :)))

      Usuń
    4. Zasadniczo ja też :)

      Usuń
    5. Czyli, kiedy będzie ochota,m to trzeba spróbować. Nic na siłę ;)

      Usuń
  4. Wiosna, panie! Juz koty na smyczy spacerujo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na Bułkę teraz :)
      Na fejsie jestem w grupie kociarzy, to tam wiosną zaroiło się od zdjęć kotów na smyczkach. Bo nasz to cały rok na spacery wychodził, nie było opcji, że nie ;)

      Usuń
  5. Ogromny mam problem z komentowaniem muszę wybierać profil i znaki drogowe lub witryny sklepowe, zrobiło się tak po unowocześnieniu kompa. Ale co tam dajemy radę bo kto jak nie my. :)
    Cudowna wiosna i chce się żyć i działać i być. Jednak chciałoby się mieszkać w normalnym kraju gdzie mieszkają normalni ludzie. Napiszę na fejsie a dla Ciebie dla Bonusika i dla reszty normalnych ludzi w tym kraju uściski i gorące całusy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkurza mnie taka weryfikacja obrazkowa ... ta nowoczesność nie zawsze na dobre wychodzi ;)
      Tak się zastanawiam co do normalności - w jakim kraju jest jej więcej, bez dzikich hord tak zwanych imigrantów ... ehhh ...
      Odściskuję, Elu :)

      Usuń
  6. Lidia, masz dzięki Bonusowi mobilizacje do codziennych spacerów :) Mój rozbójnik nie uważa absolutnie smyczy, ani kontenerka ani weterynarzy - dziś była awantura ;) Chyba wszyscy mieszkańcy miasta go słyszeli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, dobre :) Chociaż wiem, że Wam do śmiechu wcale nie było. Walka z szamoczącym się kotem do miłych nie nalezy, a potem ten miauk na całą paszczę ...
      Tak, mobilizacja jest, a w domu mamy też miauczenie na cały regulator, bo stwór chce wychodzić na spacerki non stop, a nie na balkonie siedzieć.

      Usuń
  7. Niewiarygodne, że tyle roślinek przetrwało zimę w donicach na balkonie.
    Bonusik poczuł wiosnę na całego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne, zahartowane w surowym gorskim klimacie roślinki to najwidoczniej są. Te, które Agniecha mi przysłała :)
      Co im taka zimka na nizinach ;)
      Tak, kotu czuje wiosnę na całego. Aż za bardzo ;)

      Usuń
  8. wow... wytrzymałe te Twoje rosliny...
    ja czekam na pobudke roślin w ogródku... ciekawa jestem ile z nich przetrwało...
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zadziwiona ;) czekam jeszcze na resztę, co z nimi ;)
      U Ciebie też na pewno sporo roślinek zacznie wiosnę :)
      :***** mocno :)

      Usuń
  9. Ja jeszcze muszę poczekać z ogłoszeniem balkonowej viktorii...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to victorii też daleko, ale jakieś nieduże przesłanki są ;)

      Usuń
  10. Nareszcie! Wiosna znaczy. Bonusa udało się odchudzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) tak, jakieś półtora kilo od mniej więcej czerwca/ lipca zeszłego roku. Ma piękne wcięcie w talii, tylko brzuszek mu troszkę wisi, bo ma krótkie łapecki ;) ale może przez spacery się mu wciagnie ;)

      Usuń
  11. I czarny kotek , i wiosna i zielone też ruszyły do walki o nowe życia...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz kotu szczególnie w tym roku ruszył ;) do drzwi wejściowych, żeby na spacerki kilka razy dziennie chodzić. Ale my się mu nie dajemy ;)

      Usuń
  12. Pięknie wiosennie, Bonusik radośnie pląsa po trawce niczym Rusałka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo jest bardzo zwinny, to może być i Rusałką, a bardziej może Rusałkiem :)) Chociaż pantery też są duże, a na drzewo zdobycz zawloką. Chociaż ten nasz po drzewach się nie wspina, tylko pazurki ostrzy.

      Usuń
  13. słoneczko to jest to co koty lubią bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, chociaż nasz za długo na słońcu nie lezy, bo się mu czarne futerko nagrzewa ...

      Usuń
  14. Miło popatrzeć, jak rośliny budzą się na wiosnę. Ja niestety poniosłam porażkę z gwiazdą betlejemską. Miałam nadzieję, że ruszy na wiosnę, bardzo chciałam ją mieć, a nie wyrzucać do kosza, jednak ta nie przeżyła. Może następnym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z gwiazdami tak to już jest, że ciężko się przechowują. Biznes firm kwiaciarskich za to kwitnie ;)
      Mnie osobiście, nigdy to się też nie udało.

      Usuń
  15. Lidia, u mnie ta mietka strszanie odporna jest na wszytsko. Na mroz, wiatr, psie i kocie kupy, rozmanza sie i wysiewa wszedzie.
    Jakie Bonusik ma przystojne szelki:)))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, jeśli zostawiasz komentarz :) Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć.