wtorek, 30 lipca 2013

Koniec laby :(

Jak w tytule. Niestety, trzeba wracać i jak zawsze ciężko mi z tym. Cóż poradzić? 
Ano nic. Spakować się, przejechać te 350 km, rozpakować, poprać, pochować rzeczy do szafy i zajrzeć czasem do zdjęć i własnej głowy wypełnionej szumem morza i pięknymi widokami.
Od wczoraj z przerwami pada, czasem coś z daleka pogrzmi, ale jakoś udaje się nam przemknąć pomiędzy kroplami deszczu. Tak prawie ;)
Wczoraj pojechaliśmy do Wolina, bynajmniej nie po to by szukać zaginionych Wikingów, którzy zresztą mieli swoje święto w weekend i tamże. Udaliśmy się, jak zawsze przy tej okazji na cmentarz, gdzie pochowany jest mój dziadek. Poza tym nie mamy tam żadnej rodziny. Dlaczego tam? Jak to w wielu rodzinach bywało - koleje losów wojennych i powojennych. Nie wiem, dlaczego babcia nie zlikwidowała tego grobu i nie sprowadziła szczątków dziadka do naszego miasta, kiedy wrócili tu w latach 60.
Nieistotne, w każdym razie, nie do mnie należą takie decyzje na tę chwilę.

Udało się nam uniknąć deszczu, obmyło nas ( samochód znaczy się) trochę w drodze powrotnej i  tyle.

Dzisiaj pojechaliśmy nad morze, przed południem i było tak sobie. Znowu popadało, ale potem stwierdziliśmy, że jest ciepła woda w morzu, wypogodziło się, więc trzeba wskoczyć 
w stroje i skorzystać z okazji.
Morze żegnało nas rozhulane z lekka, słonce miło przygrzewało i dopiero koło 18. nadeszły ciemne chmury, wyganiając nas z plaży.

Coś zdjęcia nie chcą się mi załączać.
Zatem ich nie będzie, zmęczenie materiału chyba.
Następny post będzie już z domu. Pa!

6 komentarzy:

  1. Szerokiej drogi !!! Akumulatory naładowałaś :) Zazdraszczam tego morza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Trochę naładowałam, mam nadzieję, że wystarczy na jakiś czas ....

      Usuń
  2. Mam nadzieję Lidko , że odpoczęłaś , jak Beatka życzę szerokiej drogi :))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Trochę tak, ale już mam "powrotnego stresa".

      Usuń
  3. Szerokiej drogi;) Ale Ci zazdroszczę tego morza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ładuj Miśka i w drogę, jeśli możesz :) Są fajne agroturystyki parę km przed morzem. My właśnie z takiej wyjeżdżamy.

      Usuń

Bardzo miło mi, jeśli zostawiasz komentarz :) Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć.

To ja się pożegnam

Coraz mniej mnie na blogach od jakiegoś czasu. Nie mam ani pomysłów, ani sił i chęci do pisania nowych postów. W dodatku przyplątały się ...