niedziela, 27 grudnia 2015

O obchodach Powstania Wielkopolskiego

I znów trochę pomarudzę, ale też i będę się chwalić.
Dwa lata temu, w tym poście pomarudziłam na brak zainteresowania rocznicą Powstania, potem w komentarzach Mnemo napisała, że uczestniczyła w obchodach w Warszawie, czym mnie bardzo miło zaskoczyła.
Niestety, w tym roku, a również i poprzednim, mogłabym napisać podobny post. W moim zapyziałym, prowincjonalnym mieście 
( chociaż zrobiło się w nim tak cholernie międzynarodowo i światowo, że ojapierdole - sorry za ten wulgaryzm, ale wydaje się mi na miejscu), oprócz mszy w miejscowej farze, pochodzie na cmentarz pod mogiłę Powstańców - kibice Lecha go trochę czerwonymi racami urozmaicają, to nie dzieje się praktycznie nic.
W tym roku jednakże, żeby nie było, że marudzę i czepiam się wszystkiego - odbył się po raz pierwszy bieg ku czci Powstańców 
i Powstania. I był to naprawdę bardzo dobry pomysł.
Pogoda była świetna, trasa niezła, liczyła sobie 5 km, na mecie każdy dostał medal i posiłek regeneracyjny z napojami. Całość finansowało starostwo nasze i kilku sponsorów, uczestnicy nic nie płacili.
Było fajnie :) Oczywiście biegliśmy z Chłopem, on poleciał ostro do przodu, ja obstawiałam tyły, ale taka ostatnia znowu nie byłam ;)
Medal wyglądał tak:


Bardzo się mi podoba.
A teraz, co mi się nie podoba. 
Na moim osiedlu kompletny brak flag. W lokalnych mediach - brak zachęty, przypomnienia o święcie. Brak również informacji 
o tym, gdzie można kupić powstańczą flagę - wiem, że gdzieś, ktoś, kiedyś mówił o takiej możliwości, ale nie pamiętam w tej chwili.
Lepiej dać się zaKODować, omamić mediom, które - te główne są tylko polskojęzyczne, a nie polskie i pobić bliźniego 
w Lidlu w walce o kawałek karpia. Ale to nic, przed świętami pójdzie się do spowiedzi i wszystkie grzechy zostaną odpuszczone.
Żeby było jasne. Nie uważam się za wyrocznię i wszechwiedzącą, i doskonale zorientowaną w sprawach polityki wszelakiej. Nie, nic z tych rzeczy.
Nic na to nie poradzę, że polityczne manifestacje, które organizowano przed świętami, kojarzą się mi z ukraińskim majdanem. Tam, jak wiemy, na dobre im nie wyszło. Te nasze mnie wręcz przerażają. Z jednej i drugiej strony, ale jak na razie strona, tak zwana przegrana, robi kompletny zamęt. Tak to widzę.
Widzę również działania tej drugiej strony, też mi się wiele rzeczy nie podoba, fanką prezesa też nie jestem, ale czy warte są takiej medialnej histerii? Skarżenia w Unii Europejskiej???
Mam również skojarzenia z I wojną światową, kiedy Polacy stanęli przeciwko sobie, Wielkopolanie w pruskich mundurach, 
ci z zaboru rosyjskiego w carskich, a Galicjanie - CK armii.
Obcy zdecydowali i zmusili naszych przodków, by jeden walczył i zabijał drugiego. Nie widzicie analogii? Może trochę daleko posunięta, bo dzisiaj nie strzelamy fizycznie do siebie - jeszcze, ale strzelamy nienawiścią. Co wrogom naszej ojczyzny jest na rękę.
Znacie ten wiersz? Przeczytajcie go sobie:

Władysław Bełza, „ Z doli niedoli”

Podzielił nas, mój bracie
Zły los i trzyma straż
W dwóch wrogich sobie szańcach
Patrzymy śmierci w twarz
W okopach, pełnych jęku,
Wsłuchani w armat huk,
Stoimy na wprost siebie
Ja – wróg twój, ty – mój wróg!

Las płacze, ziemia płacze,
Cały świat w ogniu drży...
W dwóch wrogich sobie szańcach
Stoimy – ja i ty.
Zaledwie wczesnym rankiem
Armaty zaczną grać,
Ty świstem kul morderczym
O sobie dajesz znać
I wołasz mnie i mówisz:
To ja, twój brat...twój brat!

A gdy mnie z dala ujrzysz
Od razu bierz na cel
I do polskiego serca
Moskiewską kulą strzel.
Bo wciąż na jawie widzę
I co noc mi się śni,
Że ta, co nie zginęła wyrośnie z naszej krwi.

Chwała Bohaterom!

30 komentarzy:

  1. Chwała! Jedyno z czterech wygranych Powstań, a taka cisza. Wstyd. W mojej wsi było wielu powstańców.W tym roku nosa nie wyściubiłam, więc nie wiem, czy były obchody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Poznaniu trochę więcej się działo, w Luboniu też - widziałam w lokalnych wiadomościach. Moze i w Twoich stronach było podobnie, w jakichś informacjach pewnie coś będzie podane.
      Moje miasto jest takie trochę aspołeczne, tak mysle, co ja mogłabym zrobić, żeby to zmienić .... ot, naiwna istota ze mnie, nic na to nie poradzę ...

      Usuń
  2. Gorzkie, ale prawdziwe. Gdyby nie bylo to obrazliwe dla czworonogow, powiedzialabym, ze Polska psieje, kiedys tak nie bylo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, nie było. Po 89 jakby piorun w bombki strzelił i choinki nie będzie.

      Usuń
  3. "W niedzielę o 16.40 Poznań zatrzymał się na minutę. Zawyły syreny, kursy wstrzymały autobusy i tramwaje. To część obchodów 97. rocznicy Powstania Wielkopolskiego. Nowością był bieg, którego trasę wyznaczyły miejsca związane z walkami" (http://www.tvn24.pl)
    nie jest jeszcze tak całkiem źle, chociaż stolica województwa godnie rocznicę uczciła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stolica faktycznie - wykazała się pod każdym względem. I oficjalnym, sportowym, historycznym, nawet tramwaje się do obchodów włączyły, bo oprócz tego, że stanęły, to jedna z linii obchodzi swoje 40-lecie. Na trasę wypuścili więc najstarsze wozy, które ja zresztą doskonale pamiętam jeszcze z lat 90. :)Takie fajne, skrzypiące drewnem :)

      Usuń
  4. co do bardziej współczesnej części Twojego posta, to ja bym obowiązkowo aplikowała wszystkim Budkę Suflera z jej "Błękitną arką", i tyle w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Elu, to bardzo dobra piosenka. Zbyt mądra, żeby puszczać ją w różnych stacjach radiowych. Ale na blogach można ją sobie przypominać nawzajem, bez podtekstów, rzecz jasna, bo każdemu się przyda, bez wyjątku.

      Usuń
  5. Norwidowski pomnik;) Pamiętamy)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Norwid wiecznie żywy ;)
      W ramach edukacyjnych działań mych, przypomniałam o rocznicy moim koleżankom ;)Poza tym, że je skręciło z zazdrości ;), jeśli chodzi o moje bieganie ;)) Bo kijki, to już oswoiły, ale mnie biegającej jeszcze nie :)) W sumie - nie dziwię im się :))

      Usuń
    2. A niech je skreci do reszty - a Norwid z czasów jeszcze bardziej zapomnianych :)

      Usuń
    3. A może zachęci je do podobnego szaleństwa :)) Jedna z nich jest byłą biegaczką, absolwentką Puszczykowa.

      Usuń
  6. Wiersz znam, ale wszelkie zrywy narodowowyzwoleńcze chwilowo nie robią na mnie żadnego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tak to czasem jest, kiedy człowieka rzeczywistość przytłoczy.

      Usuń
  7. Lecz za trzy lata rocznica będzie "okrągła". Wtedy to już koniecznie musi się dziać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak będzie :)
      I, że dożyjemy tego w pokoju, oraz spokoju.

      Usuń
  8. mądra z Ciebie kobieta...
    i wysportowana :) gratuluję i podziwiam :) :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Emko :)
      Z tą mądrością różnie bywa, ale staram się ;) różnie to wychodzi, rzecz jasna.
      A umiarkowany sport jest fajny, w sumie u mnie to już ostatni dzwonek był, żeby zmusić się do wysiłku. Chociaż w każdym wieku próbować trzeba, niekoniecznie od razu biegać ;)
      Buziaki :******

      Usuń
  9. Mówili dzisiaj o Powstaniu Wielkopolskim w informacjach. Bardzo ważny punkt w historii dwudziestowiecznej Polski. Medale piękne. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam tylko lokalne wiadomości, tam sporo na temat rocznicy było. Dobrze, że ta wiedza przebija się do świadomości reszty kraju. Szkoda tylko, że moje miasto bardzo ospałe w temacie jest, ale moze się coś zmieni?
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  10. Lidko, ja jestem przerażona tym co się dzieje. Głupotą, chamstwem, ignorancją, arogancją naszej nowej władzy, która z uporem maniaka realizuje plan "Polska w ruinie". Naprawdę trzeba mieć nerwy ze stali, aby być spokojnym.
    Gratuluję ci kondycji! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z tej mojej niezłej kondycji, mając ciągle nadzieję na jej polepszenie :)

      Co do władzy, to jak dla mnie to i nowa i stara przeraża. A Polskę rujnują od okrągłego stołu i wszyscy, ci z lewa, prawa i środka są w tym umoczeni, bo od początku przy władzy siedzą. Patrzę na to wszystko z perspektywy mojego miasta - fakt, jest dość ładne,zadbane, w miarę oświetlone, ale był sobie u nas pewien zakład - na całą Polskę słynny. I już go nie ma i nigdy nie będzie w takiej skali. Nie dlatego, że popyt na jego wyroby się skończył, bynajmniej. Był zakład produkujący stolarkę okienno-drzwiową - ruiny po nim straszą.
      A historia śmieje się z nas bardzo głośno, bo w pobliżu mego miasta pewien wielki koncern samochodowy z Niemiec buduje swoją fabrykę. Wielu widzi w tym koncernie zbawcę świata i narodu, a przynajmniej miasta i okolicy. To dopiero ironia losu.
      Nic to. Pożyjemy, zobaczymy.

      Usuń
    2. Może trochę chaotyczny mój komentarz jest i skrótowy. Bo to temat na rozmowę, a nie na blogowe pisanie ...

      Usuń
  11. Mnie to, co sie w Polsce dzieje tak pczytłacza a polityka tak męczy, że staram sie wyłączać, żeby do cna nie osiwieć i resztki zdrowego snu zachować. Tak mi szkoda, że ta nasza biedna ojczyzna wciąz w łapu kolejnych oszołomów trafia i taka w tym wszystkim zagubiona, sponiewierana...
    Cudownie, że biegasz, Lidko! Bieganie, chodzenie to czynności, które dają sporo wolności i oderwania!
    Pozdrawiam Cię serdecznie po świętach!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie, Olu - w łapy kolejnych oszołomów, a tak naprawdę to ciągle w łapy jednych i tych samych, tylko zmieniają się raz jedni, raz drudzy. Też staram się wyłączać, nie nakręcać, nie wkręcać w jałowe dyskusje, a już broń Boże w kłótnie i obrażanie innych.

      Tak, miło jest iść, biec, poskakać sobie, poczuć wiatr i żal mi ludzi, którzy nie chcą tego doświadczyć, albo nie mogą.
      Pozdrawiam Cię również, Olu :*******

      Usuń
  12. Gratulacje Lideczko cieszę się że biegasz bo to ważne. Co jest ważne ruch, mnie ostatnio z nim nie po drodze było. Ale powoli się zmienia.

    Co do oceny politycznej, fakt jest rzeczywiście taki, że zniszczono w Polsce przemysł i uczynili to kolejni władcy, począwszy do solidarności z małej litery. Ale to co się teraz dzieje sprowadzi kraj do totalnej klęski i osamotnienia, do zupełnego zniszczenia i nie kraczę wcale.
    Np. minister Waszczykowski wysłał do Komisji Weneckiej prośbę o ocenę ustawy o TK .... nieaktualną z 12 bodajże Grudnia. Czy ten człowiek nie zdaje sobie sprawy z ośmieszenia na cały świat naszego kraju. W komisji Weneckiej jest także Polka. Albo to:
    "Sytuacja w Polsce budzi obawy nie tylko instytucji europejskich, ale i USA. "Z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo, że Obama odkłada decyzję o spotkaniu z Dudą i daje do zrozumienia, że zorganizowanie lipcowego szczytu NATO w Warszawie nie jest przesądzone"
    Wiesz co to oznacza? Izolację od Unii i izolację totalną. Cieszę się że zaistniał KOD, ba na PiS tak naprawdę niewiele ludzi głosowało reszcie się dup nie chciało ruszyć teraz zapłacą. Ci którzy głosowali nie za PiSem chcą coś zrobić by ten kraj nie popadł w ruinę i nie zamienił się w dyktaturę, podobną do Pinocheta.

    Powstania jedno zwycięskie bo z tego co czytałam wybuchło a nie powstawało powoli.
    Wszystkie Polskie powstania zaczynały się od mszy, potem powstańcy szli do lasa a proboszcz pisał list do biskupa, ile i gdzie, po czym biskup do kardynała a kardynał do .. Carycy, siedzieli w kieszeniach Rosji.
    Alem się rozpisała już sio :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elka, tym razem zgadzam się z tobą zupełnie co do oceny sytuacji obecnej i cieszę się, że ludzie pokazują, że nie zgadzają się na kompletną dyktaturę pana K.

      Usuń
    2. No nie wiem, nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi. Najprawdopodobniej o destabilizację kraju. Z żadnych kodów się nie cieszę, bo gdzież oni byli wcześniej, kiedy niszczono polski przemysł, rolnictwo, podwyższano wiek emerytalny .... co nie oznacza, że jestem zwolenniczką pana K. i jego partii.
      Obym się myliła w tym moim malkontenctwie.

      Usuń
  13. Fajnie, że taki bieg miał miejsce, chociaż tyle dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tyle dobrego ... i tego będę się trzymać, bo chociaż na to mam jakiś wpływ.

      Usuń

Bardzo miło mi, jeśli zostawiasz komentarz :) Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć.

To ja się pożegnam

Coraz mniej mnie na blogach od jakiegoś czasu. Nie mam ani pomysłów, ani sił i chęci do pisania nowych postów. W dodatku przyplątały się ...